Wróciły do Polski bez żadnych pieniędzy

Ireneusz Sewastianowicz
Miały przywieźć z Hiszpanii euro, nic z tego nie wyszło
Miały przywieźć z Hiszpanii euro, nic z tego nie wyszło
Suwalszczyzna. Atrakcyjna praca, gwarancja, że na miejscu nie czekają żadne przykre niespodzianki - tak wyglądała oferta suwalskich Ochotniczych Hufców Pracy. Dwie młode mieszkanki gminy Przerośl, które skorzystały z niej w styczniu, czują się oszukane.

- Wszystko było inaczej niż na papierze. Wyjeżdżałyśmy do Hiszpanii na trzy miesiące, musiałyśmy wrócić po dwóch tygodniach. W dodatku bez grosza w kieszeni - twierdzą.

Euro tylko na papierze
Do zbierania mandarynek w Hiszpanii werbowało Centrum Edukacji i Pracy Młodzieży, działające przy OHP. W regionie z propozycji wyjazdu skorzystało kilkadziesiąt osób. Warunki wydawały się atrakcyjne. Za godzinę pracy można było zarobić przynajmniej 5 euro. Zapewniano też bezpłatne zakwaterowanie.

Dziewczyny rozczarowały się już na miejscu. Okazało się, że muszą siedzieć bezczynnie, bo nikt ich nie wysyła do zbioru mandarynek i nikt nie płaci pieniędzy. Zbuntowały się, podobnie jak wiele innych, gdy skończył się prowiant przywieziony z Polski.

- Całe szczęście, że zgodnie z umową zapewniono im bezpłatny powrót - mówi matka jednej z niedoszłych zbieraczek cytrusów.

Nieuczciwy farmer
Elżbieta Augustynowicz, dyrektor CEiPM w Suwałkach, przyznaje, że zna sprawę.

- W jej wyjaśnienie zaangażowana była nawet polska ambasada w Hiszpanii - mówi. - Umowy zawieramy za pośrednictwem tamtejszych związków zawodowych, więc sytuacją Polek, gdy dotarły do nas alarmujące telefony, zajmował się ich przedstawiciel. Jest w tym cząstka prawdy, dotycząca paru osób z całej grupy. Nie były to żadne obozy pracy, ale jeden z farmerów nie spełnił wymogów. Zainteresowane jednak natychmiast otrzymały oferty zatrudnienia u innych, z których nie skorzystały.

Dyrektorka niechętnie, lecz przyznaje: - Z kolei my mieliśmy skargi, że niektóre dziewczyny nie garnęły się do pracy.

FLESZ: Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

S
Spidy
W dniu 28.03.2008 o 11:09, ewa napisał:

A niby za co ten pan Baginski mialby pozwac Paule do sadu? Ciekawe jak uzasadnilby swoj pozew:) Poza tym wiadomo, jak to jest w takim pipidowie jak Suwalki, wzszyscy sie znaja i nie da rady na uklady:)pozdrawiamEwa



Za pomówienie bez dowodów.
e
ewa

A niby za co ten pan Baginski mialby pozwac Paule do sadu? Ciekawe jak uzasadnilby swoj pozew:) Poza tym wiadomo, jak to jest w takim pipidowie jak Suwalki, wzszyscy sie znaja i nie da rady na uklady:)

pozdrawiam

Ewa

S
Spidy

Paula, za ten tekst pan Bagiński mógłby Cię podać do sądu. I to skutecznie. To nie jest problem, żeby odnaleźć Cię po numerze IP. Życzę mniej frustracji.

S
Suwalczanka

żałosne...naprawdę żałosne...ohap wykorzystuje, Sanepid bierze łapówki, Starówka truje, a klienci Starówki to durnie- internet miejscem wyładowania frustracji?

P
Paula

Ta pani dyrektor z ohpu w Suwałkach jest jedną wielką oszustką potrafi kłamać w żywe oczy,tak samo jest z kursami ludzie którzy tam się zapisują są tylko wykorzystywani niczego się nie uczą jedynie sprzątają a zdjęcią są tylko pokazywane dla picu że niby ktoś czegoś tam się uczy.W rzeczywistości jest zupełnie inaczej tak samo było 2 lata temu jak byłam na kursie kucharz-kelner.Zapewniała nas że będą kucharze z Warszawy a w rzeczywistości byli z Suwałk (Tomasz Zdancewicz i Elżbieta Szymczyk) że się nauczymy a w rzeczywistości na Starówce tylko sprzątaliśmy jak tania siła robocza za którą nie trzeba płacić. A jak przyjeżdzała komisja z Białegostoku to że to i to robimy co jest w programie a do zdjęć kazali nam sie ustawiać.Ale za to wszycy co byliśmy na tym kursie zauważyliśmy co ludzie jedzą jak tam przychodzą taka sławna Starówka Piotra Bagińskiego a dania są robione ze starych spleśniałych produktów,zagryzane i wrzucane z powrotem, ryba jak jest smażona to jak spadnie na podłoge z brudem i włosami to co tam klient i tak głupi to nie zauważy i zje ,plucia które z sosem można wymieszać i takie jedzenie dla klienta jest podawane na Starówce.Kto tego nie widział tego od kuchni to nie uwierzy ale tak jest naprawde.Dlatego współczuje tym osobom co tam jedzą a także mają tam wesela,komunie czy jakie kolwiek imprezy.A jeżeli chodzi o sanepid to wcale nie sprawdza jak tam jest bo zawsze dzwonią kilka dni wcześniej że tego i tego dnia będą o tej i o tej godzinie ,przychodzą kawka kasa do ręki i poszli. Żeby zostały pokazane zdjęcia filmiki nakręcone to pani dyrektor miałaby poważne problemy i zrobiłoby się jej łyso a jeszcze jakby sprawa trafiła do sądu za wykorzystywanie ludzi, więc lepiej jest nie trafić do ohapu ani na kurs ani na prace.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3