Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Afera podsłuchowa w gminie Grodzisk. Wójt nieprawomocnie skazany za przekroczenie uprawnień

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Pokrzywdzeni to szeregowi pracownicy urzędu gminy Grodzisk, którzy korzystali ze służbowego volkswagena w dniu znalezienia podsłuchu. Śledczym nie udało się ustalić, czy podsłuchanych mogło być więcej niż te trzy osoby. Nie wiadomo, jak długo urządzenie było w aucie i rejestrowało rozmowy
Pokrzywdzeni to szeregowi pracownicy urzędu gminy Grodzisk, którzy korzystali ze służbowego volkswagena w dniu znalezienia podsłuchu. Śledczym nie udało się ustalić, czy podsłuchanych mogło być więcej niż te trzy osoby. Nie wiadomo, jak długo urządzenie było w aucie i rejestrowało rozmowy www.wrotapodlasia.pl
Grzywna w wysokości 6 tys. zł, 2-letni zakaz sprawowania funkcji wójta oraz po 1 tys. zł zadośćuczynienie dla trojga pokrzywdzonych. W środę (18.10) sąd w Siemiatyczach skazał włodarza gminy Grodzisk oskarżonego o przekroczenie uprawnień i nielegalne podsłuchiwanie podwładnych. Urządzenie do inwigilacji ujawniono w służbowym aucie. Orzeczenie jest nieprawomocne.

Afera podsłuchowa w gminie Grodzisk. Obrona wnosiła o uniewinnienie

Wójtowi gminy Grodzisk (pow. siemiatycki) groziła kara do 3 lat pozbawienia wolności. Dariusz T. nigdy nie przyznał się do winy. Jak podawała prokuratura, jeszcze jako podejrzany twierdził, że cała sprawa to prowokacja i pomówienia ze strony skonfliktowanych z nim urzędników.

Czytaj też:

W mowie końcowej adwokat oskarżonego wnosił o oczyszczenie z zarzutów. Prokurator o skazanie. Chciał dla włodarza kary 12 miesięcy więzienia z warunkowym zawieszeniem, a także zakazu zajmowania kierowniczych stanowisk w organach administracji państwowej i samorządowej na okres 2 lat, 2 tys. zł grzywny oraz zadośćuczynienia po 1 tys. zł dla każdego z pokrzywdzonych.

Proces toczył się przed sądem w Siemiatyczach. Trwał 10 miesięcy i w środę (18.10) się zakończył. Temida uznała, że wójt jest winien.

- Zapadł nieprawomocny wyrok skazujący - poinformowała Mirosława Mironiuk, prezes Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim, który posiada w Siemiatyczach zamiejscowy wydział karny.

Sąd wymierzył sankcję łagodniejszą niż ta, o jaką wnosiła prokuratura. To grzywna w wysokości 6 tys. zł, 2-letni zakaz sprawowania funkcji wójta oraz - i tu była zgodność - po 1 tys. zł zadośćuczynienie dla trojga pokrzywdzonych.

Urządzenie podsłuchowe w samochodzie znaleźli urzędnicy

Tzw. afera podsłuchowa wybuchła blisko trzy lata temu. Podejrzane urządzenie ujawniono 14 grudnia 2020 r. Znajdowało się w volkswagenie transporterze służącym pracownikom Urzędu Gminy w Grodzisku - dokładniej na górnej półce nad lusterkiem wstecznym.

Autem podróżowało w tamtym momencie troje szeregowych urzędników, którzy natychmiast powiadomili prokuraturę. W sprawie mają status pokrzywdzonych.

Zobacz także:

Dochodzenie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Hajnówce, która przejęła jego prowadzenie od właściwej miejscowo jednostki w Siemiatyczach - na jej wniosek.

Śledczy najpierw powołali biegłego z laboratorium kryminalistycznego policji i potwierdzili, że tajemnicza skrzynka to urządzenie podsłuchowe. Potem szukali tego, który je zainstalował. W kręgu podejrzeń znaleźli się pracownicy gminy, bowiem do służbowego auta teoretycznie tylko oni mieli dostęp.

Po pół roku zbierania dowodów prokuratura doszła do przekonania, że za inwigilowaniem urzędników stoi sam wójt.

Dariusz T. usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień służbowych. Przestępstwo miało polegać na "założeniu urządzenia podsłuchowego w celu uzyskania informacji, do których nie był uprawniony", czyli prywatnych rozmów podwładnych. Prócz sankcji karnych, w przypadku uprawomocnienia się wyroku włodarzowi grozi także utrata stanowiska (ponieważ oskarżenie dotyczy przestępstwa umyślnego).

Afera podsłuchowa to może być koniec kariery Dariusza T. w Grodzisku

Nie wiemy jeszcze, czy któraś ze stron złoży apelację, i kiedy ewentualnie trafi na wokandę sądu drugiej instancji (w tym przypadku to Sąd Okręgowy w Białymstoku). Nawet jeśli środowy wyrok zostanie utrzymany, ale już po upływie kadencji wójta, środek karny w postaci zakazu sprawowania takiej funkcji wykluczyłby Dariusza T. z ubiegania się o reelekcję. Najbliższe wybory samorządowe odbędą się wiosną 2024.

Warto przeczytać:

T. funkcję objął 21 października 2018 r. W tamtych wyborach samorządowych startował ze swojego komitetu. Pokonał kontrkandydata zdobywając blisko 57 procent głosów.

Śledczym nie udało się ustalić, czy podsłuchanych mogło być więcej niż te trzy osoby wskazane w akcje oskarżenia. Nie wiadomo, jak długo urządzenie było w aucie i rejestrowało. Prokuratura przyjęła, że tylko 14 grudnia 2020 r. Nie znalazła też dowodów, aby w proceder zaangażowanych było więcej osób, prócz Dariusza T.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna