Bielsk Podlaski. Syndyk zdecydował. Upadła Spółdzielnia Mleczarska Bielmlek jest do kupienia

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Oficjalnie we wtorku 23 listopada bielska mleczarnia, w stanie upadłości, zostanie wystawiona na sprzedaż. Cena wywoławcza jest niższa niż ostatnia wycena biegłych sądowych. Chętni do kupna Bielmleku mają czas do 17 grudnia.

- Ogłoszenia o sprzedaży ukażą się w prasie lokalnej i centralnej 23 listopada. Cena wywoławcza majątku SM Bielmlek wynosi 140 mln zł, bowiem na taką kwotę zgodziła się na nią Rada Wierzycieli, z którą w tej kwestii rozmawiałem. Uwzględnia ona niektóre parametry, o których nie chcę na razie mówić - podkreśla syndyk masy upadłości spółdzielni Józef Gliński.

Czytaj również:

Przetarg dotyczy prawie 8-hektarowej działki wraz z budynkami mleczarni, maszynami i innymi urządzeniami, a także znakami towarowymi Bielmleku (które są tzw. wartością niematerialną). Oferty można składać w jednej z białostockich kancelarii notarialnych.

Pytany czy wrześniowy pożar w proszkowni Bielmleku może mieć wpływ na cenę wywoławczą mówi, że pożar na pewno nie spowodował większego zainteresowania bielską mleczarnią, a wręcz przeciwnie.

Czytaj również:

- Taki poziom ceny to ta lepsza strona podejścia do zagadnienia. Rozważałem również sposób podejścia, jaki ma miejsce w przypadku postępowania komorniczego (na podstawie kpc), który oznacza trzy czwarte ceny. Ostatecznie po dyskusji Rada Wierzycieli zaakceptowała 140 milionów. Jaki będzie efekt przetargu nie wiem, ale jestem bardzo ciekawy - mówi Józef Gliński i przyznaje, że na razie nie ma chętnych na Zakład Drzewny w Hajnówce (część majątku Bielmleku). Cena wywoławcza to około 2,7 mln zł, ale chętnych brak.

Dodajmy, że na 140 mln zł został oszacowany majątek mleczarni podczas procesu restrukturyzacji w 2019 roku. Już po ogłoszeniu upadłości (marzec 2021 roku) biegli sądowi wycenili Bielmlek na 150 mln zł, a różnica wzięła się stąd, że przyjęli większa wartość działki, na której stoi zakład.

Czytaj również:

Przypomnijmy. Długi Bielmleku są niemal dwukrotnie wyższe (ok. 270 mln zł) niż wartość majątku. We wrześniu, w bielskiej proszkowni wybuchł pożar. Jego straty nie są jeszcze znane, ale krótko potem dzierżawca SM Bielmlek, spółka Laktopol zaproponowała kupno mleczarni za 85 mln zł (płatne w ratach przez siedem lat).

Z kolei 20 października Prokuratura Okręgowa w Warszawie przedstawiła prezesowi i dwóm członkom zarządu mleczarni zarzuty działania na szkodę spółdzielni i podejmowanie niekorzystnych ekonomicznie decyzji. Ich skutkiem byłą upadłość i straty w majątku rzędu 80 mln zł. Prezes został tymczasowo aresztowany. W ubiegłym tygodniu wyszedł na wolność, po wpłaceniu 200 tys. zł poręczenia majątkowego.

Czytaj również:

Zaraz potem Laktopol wypowiedział (listem poleconym) umowę dzierżawy Bielmleku. Jako powód takiej decyzji spółka podała m.in. "utratę właściwości przedmiotu dzierżawy, (czyli zakładu), która wynikła bezpośrednio z pożaru zaistniałego w zakładzie w Bielsku Podlaskim we wrześniu tego roku".

Rządowa tarcza antyinflacyjna

Wideo

Materiał oryginalny: Bielsk Podlaski. Syndyk zdecydował. Upadła Spółdzielnia Mleczarska Bielmlek jest do kupienia - Kurier Poranny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie