MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Derehajło: Kto mnie wybierze na marszałka? Ja nie chodzę po eventach i nie piję szampana

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Stanisław Derehajło podczas jednej z ostatnich sesji Sejmiku Województwa Podlaskiego, czyli samorządowiec. Był już m.in. wójtem Bociek, wicemarszałkiem Podlaskiego i członkiem klubu PiS w sejmiku. Od 2023 roku jest przewodniczącym konwencji krajowej i pełniącym obowiązki prezesa Porozumienia. W niedanych wyborach do podlaskiego sejmiku (a w 2023 r. - do Sejmu) kandydował z listy Konfederacji.
Stanisław Derehajło podczas jednej z ostatnich sesji Sejmiku Województwa Podlaskiego, czyli samorządowiec. Był już m.in. wójtem Bociek, wicemarszałkiem Podlaskiego i członkiem klubu PiS w sejmiku. Od 2023 roku jest przewodniczącym konwencji krajowej i pełniącym obowiązki prezesa Porozumienia. W niedanych wyborach do podlaskiego sejmiku (a w 2023 r. - do Sejmu) kandydował z listy Konfederacji. Wojciech Wojtkielewicz
W 30-osobowym podlaskim sejmiku PiS zdobyło 15 mandatów, 14 - KO i Trzecia Droga, a jeden otrzymał Stanisław Derehajło, który teraz startował z listy Konfederacji. By PiS utrzymało władzę, potrzebuje jeszcze jednego radnego, np. Stanisława Derehajły. Dzisiejsza opozycja, by przejąć rządy, potrzebuje dwóch mandatów i tu też pojawia się radny Konfederacji.

W kończącej się kadencji sejmiku Stanisław Derehajło startował z listy PiS. Mandat zdobył i został wicemarszałkiem województwa. W 2021 roku stracił tę funkcję i wtedy jego drogi z PiS się rozeszły. Stanisław Derehajło przeniósł się na stronę sejmikowej opozycji, co nie znaczy, że w głosowaniach zawsze ją popierał. Niemniej radny Derehajło jest teraz najlepszą partią w województwie – pod swoje skrzydła chce go przyjąć każdy. I PiS, które jest gotowe przeprosić się z radnym Konfederacji, by władzę w nowej kadencji utrzymać, i KO z Trzecią Droga, by władzę w sejmiku przejąć.

Czytaj również:

Derehajło: Nie jestem hazardzistą i nie będę rozdawał żadnych kart

Stanisław Derehajło wypowiadając się w mediach udziela wymijających odpowiedzi: że najpierw będzie sadził groch, albo że musi sprawdzić jak głosowali rolnicy.

Pytany o to, jak rozwiązać możliwy pat w podlaskim sejmiku, Derehajło odpowiada nam pytaniem: - A to jest jakiś pat? Ja uważam, że nie ma żadnego pata. Ja nie jestem hazardzistą i nie będę rozdawał żadnych kart – nawiązuje do popularnego ostatnio określenia swojej roli w tworzeniu nowego zarządu województwa.

Twierdzi, że nie wie, którą z opcji wybierze, bo na to jest za wcześnie: - Dla mnie najważniejszą opcją jest Podlasie Przyszłości. To jest moja opcja i program. Ja służę Polsce, ja nie służę żadnej partii politycznej. I to jest różnica między mną, a całą resztą – zapewnia (jak można wyczytać w Wikipedii) samorządowiec, nauczyciel i rolnik w jednej osobie.

Gdy przypominamy, że i do Sejmu, i do samorządu startował z list Konfederacji odpowiada, że owszem Konfederacja to partia, ale on nie jest jej członkiem. - Startowałem do Sejmu, mam drugi wynik (3.568 głosów – red.) po Krzysztofie Bosaku (44.902 głosy – red.) – mówi.

Pytany, co będzie, jeśli Bosak zechce startować w wyborach do Europarlamentu i zwolni miejsce w Sejmie, Stanisław Derehajło odpowiada w swoim stylu pół żartem, pół serio: – To będę miał problem. Za dużo dobrodziejstwa.

– To lepiej zostać zwykłym posłem czy marszałkiem województwa – pytamy.

– Kto mnie na marszałka wybierze? Przecież ja nie jestem w tych wszystkich układach. Nie jestem elitą białostocką, nie chodzę po różnych eventach i szampana nie piję. Oni mają już tam wszystko przygotowane, wszystko ustalone. Ja mogę przygotować dobry program, tak jak przygotowywałem przez te pięć lat: program dla wsparcia gmin i powiatów. Ze mną nikt nie będzie rozmawiał, ja jestem za prosty człowiek – kończy rozmowę Stanisław Derehajło.

Czytaj również:

Nie wspomina jednak, że jako ów prosty człowiek pełnił/pełni takie funkcje, jak np. doradca wicepremiera Jarosława Gowina (i wiceszef, a teraz p.o. szefa Porozumienia), członek rady Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, szef Centrum Kontaktu Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej czy doradca dyrektora Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej. Tę ostatnią posadę zachował dzięki radnym, którzy niedawno nie zgodzili się na zwolnienie Derehajły z NASK.

Opozycja ma propozycję: Derehajło na marszałka

– Sytuacja jest niecodzienna i chyba nikt nie spodziewał się takiego obrotu spraw. Doceniamy ogromne doświadczenie pana Stanisława i liczymy na pozytywny przebieg rozmów z przedstawicielem Konfederacji, licząc, że po przykrych doświadczeniach z PiS-em nie będzie chciał wchodzić drugi raz do tej samej rzeki – podkreśla Karol Pilecki, szef klubu KO w Sejmiku Województwa Podlaskiego.

Przyznaje, że wraz z Trzecią Drogą KO będzie próbowała tworzyć większość w sejmiku. Są bowiem sygnały, że nie wszyscy radni PiS są zadowoleni m.in. z tego, jak zostali potraktowani w ostatniej kampanii i ponoć szyldy partyjne mniej ich interesują.

Oczywiście, radni KO nie kryją, że rozmowy ze Stanisławem Derehajło są bardzo ważne. Nieoficjalnie słychać nawet, że dzisiejsza opozycja ma dla radnego z Konfederacji gotową ofertę – i propozycja taka leży na stole - stanowisko marszałka województwa.

Kosicki: PiS gotowe do rozmów z każdą opcją

Z kolei pytany o rozmowy ze Stanisławem Derehajłą marszałek województwa Artur Kosicki (który ma prowadzić negocjacje) odpowiada, że PiS może rozmawiać z każdym, nawet z Karolem Pileckim z KO. Zaraz jednak przypomina, że niespełna tydzień temu były wybory, a oficjalnych ogólnokrajowych wyników wyborów komisarz jeszcze nie ogłosił.

Na pytanie, czy uda się porozumieć w sprawie większości w sejmiku, Artur Kosicki odpowiada, że tak, ale nie chce precyzować, czy chodzi o Stanisława Derehajłę, czy wszystkich radnych: – To pokaże życie i głosowanie – kwituje.

Czytaj również:

Równie oszczędna jest jego odpowiedź na propozycję (kandydata Konfederacji), jaka padła podczas telewizyjnej debaty przedwyborczej, by zarząd składał się z reprezentantów partii, które mają radnych w sejmiku.

– Pomysł jest ciekawy, ale zdecyduje gra szczegółów. Jestem za każdym rozwiązaniem, które będzie służyło województwu. Idea jest godna uwagi i jest to dla mnie oczywiste. Jeśli będzie to jedyne rozwiązanie, które będzie zabezpieczało funkcjonowanie regionu, to tak. Ale to jest zbyt ogólnie powiedziane, nikt szczegółów w tej kwestii nie przedstawił. Tę ideę trzeba uszczegółowić, żeby można było się pod nią podpisać – mówi marszałek województwa podlaskiego Artur Kosicki.

Uszczegółowieniu idei mają służyć rozmowy, które – jak dodaje marszałek – są prowadzone, ale konkretów zdradzić nie chce. Możliwe, że marszałkowi Kosickiemu łatwiej rozmawiać z radnym Derehajłą choćby dlatego, że w poprzednich wyborach obaj startowali z listy PiS, byli najważniejszymi postaciami w zarządzie województwa, a nawet obydwaj uczestniczyli w szkoleniu wojskowym, które zakończyły zawody strzeleckie. Wygrał Kosicki, ale nie można wykluczyć, że Derehajło pamiętliwy być nie musi.

Cieślukowski: Porozumienie radnych sposobem na pat

Swój pomysł na pogodzenie różnych opcji ma Cezary Cieślukowski (PSL). Jak mówi, może powstać porozumienie radnych, ale nie klubów czy partii, bo na formalne koalicje z PiS nie ma zgody zgody liderów PSL.

– Jednak mogę sobie wyobrazić, że w przypadku zupełnego pata (w głosowaniach nad zarządem) nie będzie sprzeciwu, by radni, którzy chcą pracować dla dobra województwa, utworzyli jakiś wspólny klub czy porozumienie. Chodzi o liczbę wystarczającą do wyboru zarządu, czyli przynajmniej 16, a lepiej 18 osób. To zakończyłoby próby wzajemnego: „podkupowania” radnych, co będzie się teraz działo – uważa radny PSL i wiceprzewodniczący obecnego sejmiku.

Czytaj również:

Podkreśla, że porozumienie jest konieczne, bo nowe wybory to całkowita loteria, a głównie dlatego, że: – Społeczeństwo zdegustowane brakiem porozumienia może dać nam wszystkim wilczy bilet. Porozumienia trzeba więc szukać – ostrzega.

Przyznaje też, że w przestrzeni publicznej krąży plotka jakoby PiS chciało przyciągnąć dwóch ludowców, którzy znowu są radnymi województwa. Tzw. giełda wskazuje na dwie osoby (ale nie udało się z nimi porozmawiać), które podobno potrafią nie patrzeć złym okiem na PiS, a przy okazji nie są największymi fanami wiceministra rolnictwa (i szefa podlaskiego PSL) Stefana Krajewskiego.

– Absolutnie zaprzeczam takim twierdzeniom. Mieliśmy spotkanie klubu. Wszyscy złożyli deklaracje współpracy i działania wewnątrz klubu i szukania, ewentualnie, szerokiego porozumienia. Z tego, co wiem, koledzy nie mają najmniejszego zamiaru oddać głosu, np. na marszałka z PiS – podkreśla Cieślukowski.

Leszczyński: Nikt z nas nie przejdzie na drugą stronę

Podobne zapewnienie złożył były marszałek i radny ludowców Jerzy Leszczyński. Jak wyjaśnia, czasami głosowania wymagały pewnej elastyczności, bo wszędzie rządziło PiS i wszystko od nich zależało. Mówi, że też głosował za przyjęciem ostatniego budżetu, ale chodziło o dokończenie ważnych inwestycji dla jego wyborców. – Nie wiem, kto imiennie te plotki rozpuszcza, ale my, jako radni PSL imiennie nigdy nie głosowaliśmy za PiS. Nikt z nas, członków klubu PSL nie przejdzie na drugą stronę – zapewnia.

Pytany o możliwy rozwój sytuacji w sejmiku, ocenia, że jeśli Stanisław Derehajło zostanie z opozycją, to będzie remis. Oczywiście, trwają rozmowy (z obu stron), żeby kogoś przekonać, ale przyznaje, że nie wie, czy to się uda. Łatwo miały być już przy odwołaniu marszałka Kosickiego, ale nie wyszło.

Czytaj również:

O sytuacji, jaka może zaistnieć w Sejmiku Województwa Podlaskiego, rozmawialiśmy też z wiceministrem Krajewskim, który nie sądzi, by ze strony radnych PSL mogły się zdarzyć jakieś przykre niespodzianki.

W Podlaskiem już raz powtarzano wybory do sejmiku (w maju 2007), ponieważ marszałek-elekt Bogusław Dębski (PiS) przez trzy miesiące nie potrafił sformować zarządu województwa.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Tragiczne zdarzenie na Majorce - są zabici i ranni

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna