Generalna konserwator zabytków: Martwi mnie brak stanowczej deklaracji marszałka, że park krajobrazowy w Kruszynianach powstanie

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Wiceminister kultury i generalna konserwator zabytków prof. Magdalena Gawin (na zdjęciu w środku) oraz prof. Małgorzata Dajnowicz, wojewódzka konserwator zabytków w Białymstoku
Wiceminister kultury i generalna konserwator zabytków prof. Magdalena Gawin (na zdjęciu w środku) oraz prof. Małgorzata Dajnowicz, wojewódzka konserwator zabytków w Białymstoku Wojciech Wojtkielewicz
Prawdopodobnie we wrześniu zarząd województwa może podjąć decyzję, która będzie pierwszym krokiem w sprawie powołania parku krajobrazowego w Kruszynianach. Tak mówiła na środowej (19.07) konferencji w Białymstoku Wiesława Burnos z zarządu województwa podlaskiego. Według generalnej konserwator zabytków prof. Magdaleny Gawin, marszałek Artur Kosicki miał rok na podjęcie tej decyzji, ale z niewiadomych powodów tego nie zrobił.

Jak powiedziała wojewódzka konserwator zabytków prof. Małgorzata Dajnowicz, park krajobrazowy w Kruszynianach miałby obejmować trzy gminy: Krynki, Gródek i Michałowo. Zapewniła też, że jego powstaniem jest bardzo zainteresowana wiceminister kultury i generalna konserwator zabytków prof. Magdalena Gawin.

- Rok temu byłam w tym samym miejscu i rozmawialiśmy o ochronie wyjątkowych miejsc na Podlasiu, które ma cztery pomniki historii: Kanał Augustowski, Tykocin, Kościół św. Rocha oraz Bohoniki i Kruszyniany. To duże województwo, ponad 20 tys. km kwadratowych i uważam, że inwazyjna, przemysłowa hodowla może być na tym terenie zlokalizowana, ale niekoniecznie tak blisko (ok. 1,4 km) pomnika historii. A pomnik historii to najwyższa forma ochrony zabytków traktowana w Polsce na równi z UNESCO - stwierdziła prof. Magdalena Gawin.

Czytaj również: W Kruszynianach nie powinno być kurzych ferm, a park krajobrazowy. Każdy może podpisać petycję w tej sprawie [zdjęcia]

Przypomniała też, że to samorząd chciał, by uznać Kruszyniany za pomnik historii. Tymczasem niepokojące jest to, że sprawa parku krajobrazowego w Kruszynianach jest w tym samym punkcie, co rok temu. I tak jak rok temu na rozmowach o parku w Kruszynianach zabrakło marszałka (jest na urlopie - red.).

- Samorząd Kruszynian nie powołał parku kulturowego, a zrobiły to Bohoniki dzięki czemu udało się zapobiec temu, by wykopy wielkiej żwirowni podeszły pod sam mizar i mury zabytkowego cmentarza. Z naszych analiz wynika jedno, że jedyną i najkorzystniejszą formą ochrony tego miejsca jest decyzja urzędu marszałkowskiego o powołaniu parku krajobrazowego. Nie ma innego narzędzia prawnego. Upłynęło 12 miesięcy, 52 tygodnie, 356 dni. To dużo i teraz wszyscy muszą pytać marszałka Artura Kosickiego o postęp prac - oznajmiła prof. Gawin.

Dodała, że park krajobrazowy nie oznacza, że nie można tam inwestować. Można, ale trzeba robić to mądrze tak by pogodzić różne interesy społeczne, ale na pewno trzeba to miejsce chronić.

Czytaj również: Daniel Olbrychski włączył się w akcję "Ratujmy Kruszyniany". Mówi o barbarzyństwie

- Zwracam się więc z apelem do nieobecnego dzisiaj pana marszałka Kosickiego o przyspieszenie prac nad powołaniem parku krajobrazowego i połączeniem interesów, które są we wzajemnym konflikcie. Jeśli nie będziemy potrafili ochronić jednego z czterech pomników historii w Podlaskiem to znaczy, że zrobiliśmy poważny błąd dotyczący ustawy samorządowej. My wierzymy w samorządy i ich mądrość, wierzymy, że oprócz deklaracji, które słyszymy od 12 miesięcy, wreszcie zobaczymy realne działania - zaapelowała generalna konserwator zabytków.

O przyspieszenie prac w sprawie parku poprosił marszałka Bronisław Talkowski. - Gdy spotykaliśmy się tu przed rokiem był wypracowany pomysł na powołanie parku krajobrazowego w Kruszynianach. Dziękuję za zorganizowanie dzisiejszej konferencji, ale chciałbym też podziękować zarządowi województwa, gdy park zostanie powołany - mówił przewodniczący Muzułmańskiej Gminy Wyznaniowej Kruszynianach.

Zdziwiony bezczynnością urzędu marszałkowskiego był też obecny na konferencji poseł PiS Jarosław Zieliński. Jego zdaniem zabytki takie, jak Kruszyniany chronić trzeba, ale jednocześnie nie można ograniczać działalności gospodarczej na tym terenie.

Czytaj również: Gigantyczna ferma kurczaków w Kruszynianach? Mieszkańcy kolejny raz protestują (ZDJĘCIA)

- Chodzi o to, by te rodzaje aktywności i ochrony nie wchodziły w kolizje. Park kulturowy nie powstał, więc decyzja w sprawie parku krajobrazowego należy do samorządu województwa. Trzeba sobie jasno powiedzieć postęp prac w tej kwestii jest dosyć wolny. Pani marszałek Wiesława Burnos tłumaczyła nam z czego to wynika. To racje częściowo zrozumiałe i przekonujące, ale powiem ku przestrodze, że chodzi o to, aby nie było tak "że nim słońce wzejdzie rosa oczy wyje". Żeby nie było tak, że zanim stworzymy park krajobrazowy, te duże fermy, przeciwko którym mieszkańcy protestują, powstaną pierwsze, a wtedy będzie musztarda po obiedzie - konkludował Jarosław Zieliński.

W odpowiedzi Wiesława Burnos zapewniła, że marszałek Kosicki z całym zarządem i pracownikami gromadzą materiał, z którego będzie wynikało, czy zachodzi potrzeba utworzenia parku w tym miejscu. Przypomniała, że chodzi o ochronę wartości kulturowych krajobrazowych i przyrodniczych oraz że trzeba było przeprowadzić konsultacje z mieszkańcami, dokonać inwentaryzacji i zbadać wszystkie dokumenty w gminach, w których ma powstać park.

- Park będzie utworzony w drodze uchwały sejmiku, ale najpierw trzeba dokonać pełnej analizy, za którą marszałek i cały zarząd wezmą odpowiedzialność. Dopiero, gdy będziemy pewni, że wszystko jest dobrze zarząd województwa podejmie uchwałę. Jeśli będzie pozytywna, trafi pod obrady sejmiku województwa - tłumaczyła Wiesława Burnos i przyznała, że prace nad uchwałą zarząd może zakończyć we wrześniu, ale nie jest to termin pewny.

Książę Karol w Kruszynianach. Następca brytyjskiego tronu odwiedził tamtejszy meczet i Tatarską Jurtę.

Książę Karol w Kruszynianach. Złożył wizytę w meczecie i odw...

- To jest niebywały skandal i bezsilność państwa. Solidaryzuję się z minister Gawin, która przyznała, że jesteśmy w tym samym miejscu co rok temu. Zarząd województwa z PiS przez rok nic nie przygotował, a jego przedstawicielka mówi dzisiaj, że dopiero zbierają dokumentację. Ta bezczynność może doprowadzić do poważnych turbulencji społecznych. Nie ma w tej sprawie różnic politycznych, ale jakieś niejasne interesy nie pozwalają marszałkowi Kosickiemu podjąć decyzji o parku w Kruszynianach - oznajmił, obecny na konferencji, podlaski poseł KO Robert Tyszkiewicz.

- Martwi mnie brak stanowczej deklaracji, że park krajobrazowy w Kruszynianach powstanie. Zgadzam się, że muszą być wszelkie konsultacje i badania, bo to jest potrzebne. Natomiast, co do potrzeby istnienia parku chyba wszystkie strony są zgodne. Przykro by mi było, gdyby jakieś interesy indywidualne przeważyły nad dobrem wspólnym, jakim są Kruszyniany. Do tego nie możemy dopuścić - podkreśliła na koniec prof. Magdalena Gawin. Jak dodała, boi się, że zanim park krajobrazowy powstanie, wszystkie decyzje zostaną wydane i w Kruszynianach wyrośnie przemysłowa hodowla na 300 tys. kur rocznie.

Przypomnijmy. Chodzi o wywołujący kontrowersje projekt budowy w okolicach wsi Kruszynian (gm. Krynki) dwóch wielkich kurników na kilkaset tysięcy brojlerów rocznie. Decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach tej inwestycji ma zostać wydana przez burmistrz Krynek jeszcze w lipcu. Wcześniej Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku uzgodniła warunki środowiskowe związane z budową kurników.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Jedni chcą żyć z tego, że będą udawać kogoś a jednocześnie nie pozwolą by inni żyli ze swojej pracy. Pan Redliński napisał o tym bardzo dobrą książkę.

Żywność można importować zamiast eksportować?
a
adam n
Pani Gawina to idealny przykład polityka który próbuje zniechęcić elektorat do partii która jakimś niezrozumiałym cudem dała jej stanowisko.
G
Gość
To że pan poseł Tyszkiewicz nie zna ustawy o ochronie przyrody to się nie dziwię, ale Pani minister to wstyd. Parku krajobrazowego nie powołuje się po to aby cokolwiek blokować. A procedura powołania parku jest taka że trzeba najpierw zrobić inwentaryzację przyrodniczą i określić co się chce chronić, określić granice. Później trzeba to uzgodnić z RDOŚiem i Radami Gmin. A z tego co wiem to państwo radni nie są zachwyceni tym pomysłem.
Dodaj ogłoszenie