Kierowca ciężarówki wypadł z kabiny i spadł z wiaduktu na ulicę gen. Maczka. Żona szuka świadków wypadku (zdjęcia)

Magdalena KuźmiukZaktualizowano 
Żona kierowcy ciężarówki Małgorzata Stankiewicz prosi o zgłaszanie się świadków wypadku na Kleeberga Wojciech Wojtkielewicz
Do zdarzenia doszło w listopadzie ubiegłego roku na rondzie obok Auchan przy ul. Produkcyjnej. Zderzyły się dwa samochody. Kierowca ciężarówki wypadł z kabiny przez boczną szybę i spadł z wiaduktu kilkanaście metrów w dół na ul. gen. Maczka.

- To, że mąż przeżył upadek z takiej wysokości to cud. Z tego, co wiemy, to ponoć jeszcze wstał, dmuchnął nawet policjantom w alkomat. W karetce mu się pogorszyło, stracił przytomność. Trzeba go było reanimować. W szpitalu trafił prosto na stół operacyjny - opowiada Małgorzata Stankiewicz.

Kilka dni temu pani Małgorzata założyła na jednej z facebookowych grup post o tym, że szuka świadków wypadku, w którym poważnie ucierpiał jej mąż Robert. Jest zdesperowana.

Czytaj też: Stare Krzewo. Tragiczny wypadek na S8. Zginęły dwie osoby. Białoruski kierowca TIR-a skazany [ZDJĘCIA, WIDEO]

- Świadkowie mówili przybyłym na miejsce strażakom, że mazda, która zderzyła się z ciężarówką męża, ulicą Produkcyjną dosłownie gnała. Żeby policja głębiej przyjrzała się sprawie, potrzebujemy jakiegoś dowodu, zeznania do ruszenia tej sprawy - mówi pani Małgorzata.

Mówi wprost: z informacji, które mają bliscy pana Roberta wynika, że to młody kierowca mazdy był sprawcą zderzenia.

- Tymczasem, jak się dowiedzieliśmy, on w ogóle nie jest brany pod uwagę. Policja wskazuje, że to mój mąż jest odpowiedzialny za ten wypadek - dodaje żona.

Wypadek przy Auchan Produkcyjna w Białymstoku. Kierowca cięż...

Pewne jest w tej sprawie to, że do zdarzenia doszło 14 listopada ubiegłego roku przed godziną 23 na rondzie przy ul. Produkcyjnej.
Robert Bezubik, kierowca ciężarówki z kilkuletnim doświadczeniem, na co dzień wożący meble, wracał z pustą paką już do swojej bazy. Brakowało mu pół kilometra do celu. Jechał ul. gen. Maczka w stronę ul. gen. Kleeberga. Od ul. Produkcyjnej jechała osobowa mazda. Na rondzie doszło do zderzenia obu pojazdów. Kierowca ciężarówki Robert Bezubik wypadł z kabiny przez rozbitą szybę od strony pasażera. I spadł z wiaduktu kilkanaście metrów w dół prosto na ul. gen. Maczka.

- Człowiek, który pod spodem jechał lawetą, był przekonany, że skacze samobójca. Z dołu nie widział ciężarówki. Przytomnie zatarasował drogę, żeby nikt po mężu nie przejechał. Mąż się ponoć jeszcze podniósł, ponoć dmuchał. W karetce powiedział tylko swoje imię i nazwisko i stracił przytomność. Okazało się potem, że miał 2,5 litra krwi w płucach. Był reanimowany i od razu trafił na stół operacyjny w szpitalu klinicznym - opowiada pani Małgorzata.

Jej mąż spędził w szpitalu dwa miesiące. Teraz czeka go długa rehabilitacja, leczenie. Jest na długotrwałym zwolnieniu.

Bliscy Roberta Bezubika uważają, że sprawa wypadku jest niejasna. Są zdania, że policjanci na miejscu zdarzenia popełnili szereg zaniedbań, które nie pozwoliły poprawnie ustalić przebiegu zdarzenia.

- Policjanci nie zmierzyli drogi hamowania, nie zabezpieczyli samochodu, nie zrobili zdjęć, nie byli u męża w szpitalu, nawet nie wiedzieli, że on jest w tak ciężkim stanie - wylicza pani Małgorzata.

- Sprawa ta trafiła do wydziału do spraw wykroczeń KMP w Białymstoku 11 stycznia, wcześniej komisariat II policji prowadził postępowanie w sprawie wypadku drogowego. Postępowanie to zostało umorzone, a postanowienie o umorzeniu 2 stycznia wydała Prokuratura Rejonowa Białystok-Północ - tłumaczy asp. Marcin Gawryluk z zespołu prasowego podlaskiej policji.

Adwokat reprezentujący rodzinę złożył zażalenie od decyzji prokuratury. Rozpatrzy je sąd. Tymczasem, zgodnie z przepisami sprawa o wykroczenie trwa. - Czynności wyjaśniające dotyczą w tej sprawie o wykroczenie artykułu 86 paragraf 1 kodeksu wykroczeń, czyli spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Nikt nie usłyszał jeszcze zarzutów – dodaje asp. Gawryluk.

Więcej przeczytasz w piątkowym Magazynie Kuriera Porannego i Plus.Poranny.pl.

Tragedia na S8. Wjechał pod prąd, dwie osoby nie żyją [ZDJĘCIA]

Wypadki drogowe - pierwsza pomoc

Wideo

Materiał oryginalny: Kierowca ciężarówki wypadł z kabiny i spadł z wiaduktu na ulicę gen. Maczka. Żona szuka świadków wypadku (zdjęcia) - Kurier Poranny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 31

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
G
Gość

Najwięcej informacji może wnieść kierowca autobusu komunikacji miejskiej który zjeżdżał do zajezdni i stał na światłach po uderzeniu, mówił że widział całe zajście,stał nawet jak przyjechała policja, proszę z nim się kontaktować.

zgłoś
K
Karol

Jak by zapiął pasy bezpieczeństwa to by mu nic nie było. Ci co nie zapinanja to wszyscy są tak samo mądrzy.

zgłoś
G
Gość
W dniu 01.02.2019 o 15:00, nfo napisał:

Tak, dokładnie, to są moje przemyślenia po obejrzeniu zdjęć znalezionych w sieci.A ty jesteś papuga -zawsze druga, tylko kogoś byś krytykował.Podpisuj się nickiem żebym ja też wiedział kto to napisał,no chyba że jesteś tym burczymuchą co 10 lat mnie adoruje i ani razu nie miał odwagi podpisać się pod swoimi wypocinami.

Po pierwsze- z twojego postu wyjąłem cytat i zadałem pytania. Potrafisz czytać i zrozumieć to, co czytasz? Po drugie- jeżeli nie znasz pojęcia słów i znaczenia powiedzeń, nie używaj ich, bo ośmieszasz się tylko. Po trzecie- dopóki podpisanie się nickiem nie jest wymagane przez serwis, dopóty to będzie tylko i wyłącznie moja dobra wola. I nic ci do tego. Poza tym używanie nicku w internecie nie sprawia, że nie jesteś anonimowy i nie czyni z ciebie bohatera. Po czwarte- takich "adoratorów" na forum porannego masz bez liku Misiu. I zapewniam cię, że nie tylko na forum porannego. Poza tym, jeżeli przez 10 lat piszesz te same głupoty i jeszcze nie dotarło do twoich zwojów w mózgu, że nie zawsze masz rację, czas na wizytę u lekarza. Ewentualnie psychologa.
zgłoś
g
gość
W dniu 01.02.2019 o 09:33, nfo napisał:

Zdjęcia z tego wypadku są ogólnodostępne na portalu kolizyjnepodlasie,nie widziałem tego zdarzenia, piszę na podstawie znalezionych w sieci zdjęć. Na lawecie mazda stoi z uszkodzonym przodem, nie widać tam masakrycznych zniszczeń Ciężarowy w wyniku uderzenia w prawe drzwi stoi obrócony dokładnie o 90 stopni,jakby do krawężnika się przytulił. Jedyny logiczny wniosek to taki że Kierowca mazdy uderzył ciężarówkę z prawej strony wjeżdżając na skrzyżowanie od strony Fast, a że przed wjazdem miał znak A-7 więc nie ma o co się spierać. Zastanawiać może jedynie dlaczego kierowca ciężarówki na wprost jedzie górą zamiast bezkolizyjnie przejechać dołem, no ale jest prowadzone postępowanie, chyba prawo zabrania w takim przypadku ujawniania szczegółów ?

Nie jest to takie oczywiste, jeżeli policja uważa że kierowca mazdy jest niewinny.

Druga sprawa, kobieta podała że miał już blisko do bazy, więc możliwe że musiał gdzieś zjechać, choćby w Przędzalnianą, nie znam tam organizacji ruchu,  ale z głównej trasy może nie ma możliwości zjazdu, trzeba właśnie jechać górą.

zgłoś
g
gość
W dniu 31.01.2019 o 21:03, Damian napisał:

I teraz wszyscy do okola winni tylko nie poszkodowany.... Wymusił pierwszeństwo oderzyl w ścianę i wypad przez okno... Czyli czytając że zrozumieniem i wyciągając racjonalne wnioski... Wymuszenie pierwszeństwa.... Uderzenie w ścianę..... Brak zapietych pasów.... Wpadniecie przez okno.... Mazda gnała???? Pędziła? Dajcie już spokój... Niech zdrowieje w spokoju... I wyciągnie wnioski na przyszłość i nie szuka winnych wszędzie do okoła tylko nie u siebie... Typowy Polak

Jakoś mocno bronisz tego kierowcy mazdy, wygląda to podejrzanie. 

zgłoś
n
nfo

Tak, dokładnie, to są moje przemyślenia po obejrzeniu zdjęć znalezionych w sieci.

 

A ty jesteś papuga -zawsze druga, tylko kogoś byś krytykował.

 

Podpisuj się nickiem żebym ja też wiedział kto to napisał,

no chyba że jesteś tym burczymuchą co 10 lat mnie adoruje i ani razu nie miał odwagi podpisać się pod swoimi wypocinami.

zgłoś
G
Gość
W dniu 01.02.2019 o 09:33, nfo napisał:

...Zastanawiać może jedynie dlaczego kierowca ciężarówki na wprost jedzie górą zamiast bezkolizyjnie przejechać dołem ...

Czy prawo zabrania takiego sposobu poruszania się? Może przez to przyczynił się do wypadku? Znowu wypisujesz swoje mądre przemyślenia.

zgłoś
g
gość
W dniu 01.02.2019 o 07:36, Gość napisał:

Po pierwsze kobieto czy podziękowałaś lekarzom za uratowanie życia mężowi !!!!!!!!!!!!!!!!!! 

najpierw kup gazetę i przeczytaj czy podziękowała, czy nie, a później się wypowiadaj. w dzisiejszym (pełnym) artykule lekarze są wymienieni z imienia i nazwiska.

zgłoś
r
real
W dniu 31.01.2019 o 19:17, gość napisał:

Oczywiście że masz rację. Ale czasami są wyjątki od reguły, np. czyjś syn, wnuk, siostrzeniec itp. Znałem osobiście jednego pana, który bardzo często jeździł pod wpływem i nawet jak go policja zatrzymywała to na drugi dzień już miał prawko i jeździł dalej, wystarczył jeden telefon.

 

Tym razem ja muszę przyznać Ci rację. Na układy trudno jest cokolwiek poradzić. W tej sprawie jednak sytuacja jest (według mojego znania) na tyle oczywista, że chyba tylko samobójca próbowałby coś tu nakręcić.

zgłoś
n
nfo

Zdjęcia z tego wypadku są ogólnodostępne na portalu kolizyjnepodlasie,

nie widziałem tego zdarzenia, piszę na podstawie znalezionych w sieci zdjęć.

 

Na lawecie mazda stoi z uszkodzonym przodem, nie widać tam masakrycznych zniszczeń

 

Ciężarowy w wyniku uderzenia w prawe drzwi stoi obrócony dokładnie o 90 stopni,

jakby do krawężnika się przytulił. Jedyny logiczny wniosek to taki że Kierowca mazdy uderzył ciężarówkę z prawej strony wjeżdżając na skrzyżowanie od strony Fast, a że przed wjazdem miał znak A-7 więc nie ma o co się spierać.

 

Zastanawiać może jedynie dlaczego kierowca ciężarówki na wprost jedzie górą zamiast bezkolizyjnie przejechać dołem, no ale jest prowadzone postępowanie, chyba prawo zabrania w takim przypadku ujawniania szczegółów ?

 

zgłoś
G
Gość

Po pierwsze kobieto czy podziękowałaś lekarzom za uratowanie życia mężowi !!!!!!!!!!!!!!!!!! 

zgłoś
D
Dziowion

Kilkanascie metrow? Raczej kilka...

zgłoś
D
Damian

I teraz wszyscy do okola winni tylko nie poszkodowany.... Wymusił pierwszeństwo oderzyl w ścianę i wypad przez okno... Czyli czytając że zrozumieniem i wyciągając racjonalne wnioski... Wymuszenie pierwszeństwa.... Uderzenie w ścianę..... Brak zapietych pasów.... Wpadniecie przez okno.... Mazda gnała???? Pędziła? Dajcie już spokój... Niech zdrowieje w spokoju... I wyciągnie wnioski na przyszłość i nie szuka winnych wszędzie do okoła tylko nie u siebie... Typowy Polak

zgłoś
n
nfo

Wyjaśnić ?

a co tu wyjaśniać ? przywalił mazdą w ciężarówkę jak ta opuszczała już skrzyżowanie. To nie Plac Uniwersytecki że pierwszeństwo ma ten co wjeżdża.

 

zgłoś
g
gość

ludzie ogarnijcie sie.
rodzina prosi kontakt ze świadkami zdarzenia. a nie nagonke na panów, ktorzy brali udzial w wypadku, czy rozpętania gó*no burzy wokol tego. zdarzyła się tragedia. dla obu stron. i widać że rodzina stara się to wyjaśnić.
uczcie się czytać ze zrozumieniem.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3