Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Oficer podlaskiej policji zwolniony ze służby po aferze "z klapsem" w pośladki. Były naczelnik prewencji złożył odwołanie

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Młodszy inspektor tuż po skardze pracownicy został przeniesiony z komendy wojewódzkiej (na zdjęciu) do komendy miejskiej tracąc stanowisko naczelnika
Młodszy inspektor tuż po skardze pracownicy został przeniesiony z komendy wojewódzkiej (na zdjęciu) do komendy miejskiej tracąc stanowisko naczelnika Wojciech Wojtkielewicz/ Polska Press
Chodzi o naruszenia nietykalności cielesnej jednej z pracownic cywilnych podlaskiej komendy wojewódzkiej. Kobieta twierdzi, że (były już) naczelnik wydziału prewencji klepnął ją w pośladki. Postępowanie karne w tej sprawie prowadzi prokuratura, a policja - do niedawna postępowanie dyscyplinarne. - Zostało umorzone ze względu na zwolnienie policjanta ze służby - poinformował rzecznik.

Afera z klapsem. Policjant zwolniony "ze względu na ważny interes służby"

Po tym, jak pracownica Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku poskarżyła się na niestosowne zachowanie przełożonego, szef podlaskiej policji odwołał naczelnika ze stanowiska i przeniósł go do komendy miejskiej. Było to na początku kwietnia tego roku.

Czytaj też:

Podlaski komendant wszczął postępowanie dyscyplinarne, ale decyzją komendanta głównego - na wniosek byłego naczelnika - postępowanie przekazano do dalszego prowadzenia jednostce w innym regionie - dokładniej Komendzie Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.

- Postępowanie zakończyło się decyzją o umorzeniu, z uwagi na zwolnienie tego funkcjonariusza ze służby przez KWP w Białymstoku ze względu na ważny interes służby - poinformował w czwartek (2.11) asp. Tomasz Markowski, rzecznik warmińsko-mazurskiej policji. - Wraz z uzyskaniem takiej informacji, nasze postępowanie stało się bezprzedmiotowe, bo postępowanie dyscyplinarne można prowadzić tylko wobec zatrudnionych funkcjonariuszy.

Służby prasowe podlaskiej komendy potwierdzają, że policjant został wydalony ze służby 21 sierpnia, a decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności. Z punktu widzenia prawa administracyjnego nie jest już policjantem. Teoretycznie sprawa nie jest "zamknięta", bowiem były naczelnik prewencji odwołał się do drugiej instancji, czyli Komendy Głównej Policji.

Komendant wojewódzki wszczął postępowanie dyscyplinarne i powiadomił prokuraturę

Chodzi o zdarzenie z 8 marca br. Podczas oficjalnego spotkania z okazji Dnia Kobiet naczelnicy różnych wydziałów składali życzenia policjantkom i pracownicom cywilnym komendy wojewódzkiej w Białymstoku. To wtedy - jak twierdzi jedna z pań - ówczesny szef wydziału prewencji w stopniu młodszego inspektora miał klepnąć ją w pośladki.

Kobieta od razu zawiadomiła komendanta wojewódzkiego - nadinsp. Roberta Szewca. Ten odwołał naczelnika ze stanowiska i przeniósł do innej jednostki.

Zobacz także:

O sprawie powiadomił również organy ścigania. Śledztwo od połowy kwietnia prowadzi Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce. Dotyczy naruszenia nietykalności cielesnej. Jest to przestępstwo zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku, a w przypadku funkcjonariusza policji i prawomocnego skazania - także wydaleniem ze służby. Śledztwo wciąż jest w toku. Nikomu nie przedstawiono zarzutów.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna