Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

One przejdą metamorfozę! My za to zapłacimy!

Dorota Naumczyk [email protected]
Asię namówił mąż, Paulinę narzeczony, a Marianna zgłosiła się sama, nic nikomu nie mówiąc... Wszystkie mają nadzieję, że tegoroczne lato powitają zupełnie odmienione. I wiele na to wskazuje, ponieważ przejdą cykl zabiegów wartych w sumie 30 tys. zł.

Przedstawiamy trzy finalistki naszej akcji "Metamorfozy". O możliwość przejścia cyklu zabiegów wartych 30 tys. zł walczyło 36 pań. Miesiąc temu zaprezentowaliśmy je na naszych łamach, a później czytelnicy wybierali swoje kandydatki, wysyłając na nie sms-y. W sumie otrzymaliśmy prawie 4 tysiące głosów, z czego najwięcej, bo aż 847 na Joannę Koncewicz z Piętek koło Kalinowa i 731 na Paulinę Klicką z Sokółki. Marianna Zajkowska z Białegostoku dołączyła do grona finalistek na podstawie decyzji kapituły.

Chce być chudsza, by znaleźć pracę

24-letnia Joasia Koncewicz ze wsi Piętki koło Kalinowa jest zdecydowana: chce całkowicie zmienić swój wygląd.

- Szczupła i przesadnie zadbana to ja nigdy nie byłam, ale teraz, po urodzeniu dziecka, to czuję się taka zaniedbana, że muszę z tym koniecznie coś zrobić - wyznaje Joanna. - Tym bardziej, że chciałabym zaraz po wakacjach ruszyć na poszukiwania pracy, a jak wiadomo ładną i zadbaną kobietę chętniej zatrudnią niż jakąś zapuszczoną.

Joasia rok i 3 miesiące temu urodziła córeczkę, Wiktorię. Od tego czasu siedzi z małą w domu i praktycznie nie ma zbyt wielu okazji, żeby gdzieś wyjść do ludzi. Ot, czasami odwiedzi mamę albo teściową, czasami spotka się z koleżanką na wspólne gotowanie obiadu.

- Ja generalnie bardzo lubię gotować i uwielbiam jeść, a to nie sprzyja utrzymaniu zgrabnej sylwetki - przyznaje. - Ale teraz już się porządnie zabiorę za siebie i może uda mi się zrzucić parę kilogramów. Idealnie byłoby gdybym ważyła 20 kilogramów mniej, tyle co w liceum...

Joasia tak bardzo chce schudnąć i wypięknieć, że zdecydowana jest kilka razy w tygodniu przyjeżdżać z Piętek do Białegostoku (a to ponad 100 km w jedną stronę!) na zabiegi. Namówiła też mamę, żeby w tym czasie zajęła się jej córeczką.

- I mama, i mąż są bardzo chętni, żeby mi pomóc, bo wiedzą, że zmiana wyglądu mnie uszczęśliwi - dodaje Joanna. - Ja już przecież odkąd zobaczyłam ogłoszenie w gazecie, że jest nabór na te "Metamorfozy", to nawet włosów nie ścinałam, ani nie farbowałam. I chodzę z takimi wielkimi odrostami... Ja zawsze farbowałam się na jasny blond, bo mój mąż lubi ten kolor, ale jak fryzjerzy mi doradzą, że będzie mi lepiej w innym, to zmienię! Choć jestem bardzo wdzięczna mężowi, że namówił mnie na udział w tej akcji. No i za to, że wydał majątek wysyłając te sms-y. Zresztą mama i siostry też mi w ten sposób pomogły.

Ma za sobą kilkaście diet

24-letnią Paulinę Klicką z Sokółki zaś na wysłanie zgłoszenia do akcji "Metamorfozy" namówił narzeczony.

- Chyba miał już dość słuchania mojego narzekania, że jestem taka gruba i taka niska - śmieje się Paulina. - Mam tylko 152 cm wzrostu i na to nic już się nie da poradzić, bo przecież nie urosnę, ale schudnąć mogę....

Paulina odchudza się praktycznie przez całe swoje życie. Przeszła już kilkanaście diet, w tym tak znane jak kopenhaska czy też białkowa. Przy dużych wyrzeczeniach zdarzało jej się chudnąć nawet 6 kilogramów tygodniowo, jednak po pewnym czasie wszystkie kilogramy wracały z... zapasem.

- Moją zmorą jest efekt jo-jo - przyznaje Paulina. - Uwielbiam słodycze i kiedy się denerwuję, to od razu po nie sięgam. Bardzo potrzebuję porady dietetyka, czym w takich chwilach zastąpić słodkości...

Paulina z dietetykiem - w ramach akcji "Metamorfozy"- umówiona jest już na przedświąteczny piątek (podobnie zresztą jak i pozostałe kandydatki). W miniony wtorek zaś rozpoczęła już dwumiesięczny cykl treningów na siłowni.

- Mam już osobistego trenera, który mnie bardzo mobilizuje do ćwiczeń - cieszy się Paulina. - I jestem dobrej myśli, że w połowie czerwca będę znacznie chudsza. I że fryzjerzy zrobią coś fajnego z moich krótkich, kruczoczarnych włosów. Za to, że mam szansę na przemianę jestem wdzięczna wszystkim, którzy na mnie głosowali, czyli rodzinie, studentom mojej uczelni, białostockiej Wyższej Szkole Administracji Publicznej i moim współpracownikom ze stacji benzynowej.

Być piękną jeszcze tej wiosny...

W akcji "Metamorfozy" weźmie też udział 46-letnia Marianna Zajkowska z Białegostoku. Ona, jako jedyna z kandydatek, nie ma zamiaru się odchudzać.

- Należę do tych szczęśliwców, którzy nie mają problemów z utrzymaniem wagi - mówi Marianna. - Od lat ważę 60 kg, co przy wzroście 178 cm jest ok. Natomiast tak jak każda kobieta, która się zbliża do 50-tki, chciałabym jakoś ujędrnić i nawilżyć swoje ciało, więc z przyjemnością skorzystam z całego cyklu masaży, zabiegów kosmetycznych oraz treningów na siłowni.

Marianna zgłosiła się do akcji Metamorfozy", bo skusił ją zabieg wybielania zębów.
- Jednak cieszę się na wszystkie zabiegi - zapewnia Marianna. - Każda kobieta lubi zmienić coś w swoim wyglądzie. Szczególnie wiosną...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna