Reprezentacja Polski. Wszyscy czekają na "biały dym" dla Adama Nawałki. Prezes PZPN rozmawia jednak z Marcelem Kollerem

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
adam nawalka
adam nawalka Bartek Syta
Udostępnij:
PZPN nadal nie ogłosił nazwiska nowego selekcjonera. Pewniakiem jest Adam Nawałka, lecz Cezary Kulesza postanowił spotkać się jeszcze z innym kandydatem...

Do 19 stycznia miała się rozstrzygnąć kwestia nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Tak przynajmniej pierwotnie zapowiadał prezes PZPN Cezary Kulesza. Później doprecyzował jednak, że wskazując tę datę nie miał na myśli sztywnego terminu, lecz dzień, do którego postara się wyjaśnić sprawę.

- To uzależnione od prawników obu stron, którzy na pewno będą chcieli coś do umowy dodać i coś od niej odjąć. Ja zrobię wszystko, żeby zapisy były korzystne dla PZPN - podkreślał w rozmowie z Meczyki.pl.

ZOBACZ TEŻ:

Środowe posiedzenie zarządu Związku wydawało się idealną okazją do ogłoszenia nazwiska następcy Paulo Sousy. W końcu do barażu z Rosją w ramach eliminacji mistrzostw świata 2022 pozostało nieco ponad dwa miesiące (w Moskwie zagramy 24 marca), a murowanym kandydatem na nowego-starego selekcjonera był Adam Nawałka. Jeszcze w poniedziałek w „Sportowym wieczorze” TVP Sport potwierdzał to rzecznik prasowy PZPN Jakub Kwiatkowski. Przyznał on, że choć kontrakt nie został jeszcze podpisany, jest w stałym kontakcie z Nawałką, a ten przygotował już listę zawodników i spotkał się m.in. z Łukaszem Piszczkiem. Z postów w mediach społecznościowych Jerzego Dudka można wywnioskować, że również on dołączy do sztabu szkoleniowego reprezentacji.

Poznaliśmy nawet zarobki Nawałki. Według opublikowanych przez nas w niedzielę informacji - 200 tys. zł brutto miesięcznie. To o 100 tys. mniej niż Sousa, lecz wciąż rekord, jeśli chodzi o polskich selekcjonerów.

Pewni wyboru Nawałki są chyba wszyscy poza... Kuleszą, który według Cezarego Kowalskiego z Polsatu Sport postanowił spotkać się jeszcze z Marcelem Kollerem. 56-krotny reprezentant Szwajcarii, były trener m.in. FC Koeln, VfL Bochum, FC Basel i reprezentacji Austrii miał przylecieć do Warszawy na rozmowy.

Biorąc pod uwagę brak powiązań z polskim futbolem oraz niedawną operację kolana, po której ma się rehabilitować przez najbliższych kilka miesięcy, może być to ze strony Kuleszy zasłona dymna i gra na obniżenie wymagań kontraktowych przez Nawałkę. Podobnie odebraliśmy spotkanie Kuleszy z Fabio Cannavaro na początku stycznia. Paparazzi zrobili Włochowi kilka zdjęć, w mediach pojawiło się mnóstwo spekulacji, tymczasem po kilku dniach mistrz świata z 2006 r. ogłosił, że nie chce pracować z reprezentacją Polski, bo czeka na oferty z Premier League.

„Białego dymu” po zebraniu zarządu PZPN kibice się nie doczekali. Kulesza poinformował działaczy, że trwają negocjacje z kandydatami na trenera. Do ich zakończenia PZPN ma nie udzielać dalszych informacji. Pozostaje więc czekać na potwierdzenie, kto przygotuje Biało-Czerwonych do marcowego meczu z Rosją i - miejmy nadzieję - finału baraży. Kulesza ma go przedstawić jeszcze w tym tygodniu. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na Nawałkę. W ostatnim miesiącu wokół posady selekcjonera było jednak tyle zwrotów akcji, że do podpisania kontraktu nic nie jest jeszcze pewne. A i z ważnej umowy pewien bajerant potrafił się skutecznie wywinąć...

Trwa głosowanie...

Czy Polska awansuje na mistrzostwa świata 2022?

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Materiał oryginalny: Reprezentacja Polski. Wszyscy czekają na "biały dym" dla Adama Nawałki. Prezes PZPN rozmawia jednak z Marcelem Kollerem - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie