MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Tak kreuje się popyt na złotego? Inwestorzy mają drugą szansę, by zarobić na wzmacnianiu wartości pieniądza NBP

Jerzy Mosoń
Jerzy Mosoń
Powoli wyjaśnia się, dlaczego złoty jest tak mocny
Powoli wyjaśnia się, dlaczego złoty jest tak mocny 123rf.com/profile_nomadsoul1
Długi weekend nie tylko nie zaszkodził złotemu, a wręcz przeciwnie, wywindował jego kurs do poziomu niewidzianego od bardzo dawna. To zasługa mocnego wsparcia, jakie otrzymała waluta NBP.

Spis treści

Inwestorzy przecierają oczy ze zdumienia: złoty od dołka z września 2022 r. zyskał około dziesięciu procent w relacji do euro i niemal 20 proc. do dolara. Co więcej, kurs waluty strefy euro na początku tygodnia był najniższy od grudnia 2020 r., tym samym naruszył też psychologiczną granicę 4,45 w relacji do PLN. Jak to możliwe, skoro w zgodnej opinii większości fachowców, z uwagi na długi czerwcowy weekend, PLN miał powtórzyć historię z majówki i nieco stracić wskutek tradycyjnie mniejszego zainteresowania polskich inwestorów? Sprawa powoli się wyjaśnia i rzuca nowe światło także na kolejne prognozy względem złotego. Najważniejsze, że ci, którzy nie wykorzystali wcześniejszej okazji na wymianę walut, mają teraz drugą szansę na inwestycję. Skorzystają też osoby, które wybierają się na urlop za granicę.

To są dobre duchy złotego

Zdaniem Bartosza Sawickiego, analityka Cinkciarz.pl, w pierwszej fazie wzrostów PLN odbicie polskiej waluty napędzane było wygasaniem strachu przed kryzysem energetycznym w Europie, entuzjazmem dotyczącym znoszenia restrykcji w Chinach i zbliżającym się finiszem podwyżek stóp procentowych w USA.

– Dziś polska waluta jest wspierana przez połączenie czynników globalnych i krajowych – tłumaczy wysokie wzrosty PLN analityk Bartosz Sawicki.

O jakie czynniki chodzi? Rzeczywiście sprawa przedstawia się interesująco, tym bardziej że wygląda na to, że wśród kilku czynników wspierających korzystny kurs złotego, szczególną rolę odgrywają działania wewnętrzne, a jeden z nich może okazać się kluczowy.

Skutek? Po tym, jak PLN uodpornił się nieco na złe wieści z rynku, stał się też mniej wrażliwy na syndrom wolnych dni lub efekt „day off” i nie dość, że nie stracił na wartości, to zyskał względem głównych walut i to przed sezonem wakacyjnym.

To dlatego rośnie popyt na narodową walutę

Złoty jednak zaskakuje od dawna. Mimo często pojawiających się potencjalnie złych informacji, które mogłyby mocniej zachwiać jego kursem, korekty w dół są stosunkowo niewielkie. Analitykom nie jest łatwo to wyjaśnić. Czasami wygląda to tak, jakby tajemniczy „Anioł Stróż” pilnował, by polskiej walucie i szerzej: polskiej gospodarce nie stała się krzywda. Niektóre mechanizmy służące wzmacnianiu kursu PLN są jednak ekspertom znane.

– Pewną rolę w umocnieniu złotego odgrywa też fakt, że od marca ubiegłego roku walutowe środki rządu są wymieniane na rynku, tworząc dodatkowe źródło popytu na złotego – komentuje Bartosz Sawicki, ekspert Cinkciarz.pl.

Z kolei zdaniem ekonomisty Marka Zubera, jednym z czynników pomagających złotemu jest to, że wróciła nadwyżka na rachunku obrotów bieżących, głównie za sprawą spadku cen nośników energii.

– No i jednak po doświadczeniach z października zeszłego roku rząd ogranicza szastanie pieniędzmi. Oczywiście mamy na przykład nowelizacje budżetu, ale jednak obawy co do zwiększenia wydatków były dużo większe – dodaje Zuber.

Również Bartosz Sawicki, zauważa, że w pierwszej części roku złotemu pomogła radykalna poprawa sytuacji w bilansie płatniczym. Ekspert Cinkciarz.pl zauważa, że złożyły się na nią: spadek cen surowców, silny eksport i słabość popytu na zagraniczne towary w obliczu zadyszki konsumpcji.

Sawicki przypomina także o tym, że nieprzerwanie notowany jest także silny napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych.

– Nasz region wydaje się być jednym z głównych beneficjentów postpandemicznych przetasowań w globalnych łańcuchach dostaw i wzrostu napięć w relacjach pomiędzy Chinami a Zachodem. W rezultacie atutem naszej waluty i krajowych aktywów jest relatywnie silny wzrost gospodarczy i odporność koniunktury – mówi Sawicki.

Pieniądze lubią ciszę

Jak dodaje Sawicki, w ostatnim czasie na światowych rynkach zapanowały pozytywne nastroje.

– Waluty rynków wschodzących lubią ciszę i spokój, a zmienność w notowaniach głównych walut jest najniższa od napaści Rosji na Ukrainę. Optymizm panuje na parkietach akcji, a indeks S&P 500, najważniejszy wskaźnik giełdowy z Wall Street, otrząsnął się z zawirowań wywołanych upadkiem kilku mało istotnych banków i wzrósł na starcie tygodnia do najwyższych pułapów od przeszło roku. Sprzyja to napływom kapitału w kierunku rynków wschodzących. Szybkie hamowanie inflacji po minięciu szczytu powinno sprzyjać pozytywnemu postrzeganiu polskich obligacji skarbowych i podnosi realną atrakcyjność odsetkową naszej waluty ze skrajnie negatywnych poziomów – tłumaczy ekspert.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny złota na nowym, historycznym poziomie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Tak kreuje się popyt na złotego? Inwestorzy mają drugą szansę, by zarobić na wzmacnianiu wartości pieniądza NBP - Strefa Biznesu

Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna