W Białymstoku została otwarta pierwsza rzemieślnicza palarnia kawy [ZDJĘCIA]

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Białystok ma swoją pierwszą rzemieślniczą palarnię kawy. To The White Bear Roasters, a palonej w niej kawy - sprowadzanej m.in. z Brazylii czy Hondurasu - można spróbować w białostockiej kawiarni o tej samej nazwie.

- Kawa to biznes, którym zajmujemy się od wielu lat. Prowadzimy firmę eventową zajmując się kawą. Byliśmy też dystrybutorem kawy na podlaskim rynku, czyli różne palarnie w Polsce wypalały nam kawę, a my sprzedawaliśmy ją pod własnym brandem. Kolejnym elementem naszego biznesu było otwarcie własnej palarni. Z jednej strony spełnienie marzeń, a z drugiej teraz mamy pełną kontrolę nad jakością naszego produktu, który oferujemy klientom - tłumaczy Marcin Zalewski, współwłaściciel białostockiej palarni kawy przy ul. Kolejowej.

- Chcemy też pokazać ludziom, że na polskim rynku można wypić dużo lepszą kawę, niż ta z hipermarketów. I taka kawa rzemieślnicza też potrafi bardzo dobrze smakować - zapewnia Łukasz Kaliciński, drugi ze współwłaścicieli palarni.
Jak mówią, ich kawa przyjeżdża do Białegostoku z różnych miejsc na świecie w postaci zielonego ziarna: z Brazylii, Hondurasu, Etiopii, Kolumbii, Indii. Praktycznie ze wszystkich kontynentów, na których rośnie kawa. Na rynku występują dwa główne gatunki kawy: szlachetniejsza (o przyjemniejszych nutach) arabica i robusta - dziczka, o bardziej goryczkowym posmaku. Surowa kawa zielona w niczym nie przypomina czarnych ziaren, a nawet ma posmak trawy. Swój charakter zdobywa dopiero w procesie palenia, który jest najważniejszy dla finalnego efektu.

- W naszej palarni nadajemy jej profil sensoryczny, dzięki temu smakuje inaczej. Ale palenie kawy to tylko jeden z elementów tego, jak kawa może dobrze smakować. Trzeba pamiętać, że musi to być kawa wysokiej jakości i właśnie zielona. Musi być dobrze wypalona, a potem dobrze zaparzona. To są te trzy elementy, które bardzo mocno na smak, bo jedna kawa zaparzona różnymi metodami będzie smakowała zupełnie inaczej - podkreśla Marcin Zalewski.

Jak dodaje, w palarni pracują bariści. To ważne, bo to ludzie, dla których kawa jest elementem życia. - My nie jesteśmy sprzedawcami, a podpowiadaczami. Najpierw chcemy dowiedzieć się, czego klient oczekuje od kawy, a dopiero potem ją sprzedać. Dobierając odpowiednią grubość zmielenia, a przede wszystkim smaki i aromaty jakie lubi klient - mówi Marcin Zalewski.

Smak kawy definiuje też sposób jej parzenia. Np. do espresso używa się drobno zmielonego ziarna, a do tradycyjnego parzenia - grubiej. Do espresso stosuje się kawę ciemniej paloną, a pod filtr i aeropress (prosty zaparzacz do kawy) - jaśniej. Jak mówią bariści, zbrodnią jest zalewanie kawy wrzątkiem, bo zabija on 30 proc. wartości kawy. Warto też pamiętać, że ilość kofeiny w kawie zależy głównie od tego, jak długo kawa się parzy. Stąd największego "kopa" daje tzw. fusówka, która odstała kilka godzin.

Kraftowe piwo z japońskiej odmiany chmielu w menu Koku Sushi. Największej sieci franczyzowej sushi w Polsce wywodzącej się z Białegostoku

Modny ostatnio termin "Fresh coffee" oznacza, że kawa niedawno opuściła palarnię. Zdaniem ekspertów, ziarno jest najlepsze do pół roku od wyjścia z pieca. Dlatego rzemieślnicze palarnie umieszczają datę palenia na każdym opakowaniu kawy. Te oferowane w hipermarketach, tzw. kawy komercyjne, mogą być sprzedawane nawet dwa lata od wypalenia, co oznacza utratę wielu właściwości kawy.

Fresh coffee przygotowują głównie małe, rzemieślnicze palarnie, które wypuszczają na rynek krótkie serie kaw. Niemniej, tzw. rynek Coffee Specialty rozwija się dynamicznie. Dziś jego udział w rynku kawy sięga 3 proc., ale według ekonomistów czeka go taki sam sukces jaki odnieśli producenci piwa kraftowego (czyli rzemieślniczego, produkowanego przez niezależne browary).

- Przy palarni mamy sklep, zresztą otwarty jest też sam proces produkcji, więc klient, który przyjdzie może zobaczyć, jak dostaje życia. Od zielonego ziarna w worku po produkt finalny, czyli napój, który mamy w filiżance - wyjaśnia Łukasz Kaliciński.
Ceny kawa z palarni the White Bear Roasters wahają się od 50 do 100 zł za kilogram, ale są i mniejsze opakowania (250 i 500 g).

Najwięcej kawy na świecie piją Finowie - ponad 12 kg na osobę. Statystyczny Polak wypija niecałe 3 kg kawy, co daje nam 11. miejsce na świecie. Wreszcie, kawa - zaraz po ropie naftowej - jest drugim co do wielkości rynkiem. Wartość światowego handlu tą używką przekracza 100 mld dolarów. W Polsce - 6 mld zł.

Nowy lokal - White Bear Coffee. Pachnie kawami. Nęci przysma...

Nowe lokale w Białymstoku 2019. Mapa gastronomiczna naszego ...

Wideo

Materiał oryginalny: W Białymstoku została otwarta pierwsza rzemieślnicza palarnia kawy [ZDJĘCIA] - Kurier Poranny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
4 grudnia, 08:31, Gość:

A ja kibicuje Marcinowi, znając jego podejście do tematu i przede wszystkim pasję do tego co robi, myślę że dłuuuuugo będę mógł kupować kawę z jego palarni. Oczywiście będzie masa maruderów a czemu takie drogie, a czemu nazwa angielska, a czemu takie logo... Udało się ze stacją, udało się z mobilnym tutaj też się uda i będzie dobrze. Powodzenia !

Udało się że stacją wg ciebie? Obecnej właścicielce owszem, byłemu współwłaścicielowi chyba niekoniecznie.

G
Gość
3 grudnia, 22:17, Gość:

Zawsze mam podejrzenie, że takie artykuły i filmy - sponsorowane przecież - robi się wtedy, kiedy słabo idzie. Skoro słabo idzie, to może przez to, że kawie czegoś brakuje. A jeśli nie brakuje - to może nie potrafią się rozpromować. Nie wiem, nie przekonali mnie.

4 grudnia, 05:52, Gość:

A nie pomyślałeś, ze oni dopiero co się otworzyli wiec jak można ocenić „ze słabo idzie”? Jest nowe miejsce w Białymstoku, którego nie było, tj palarni kawy. Nowy pomysł, nowy rynek. Wiadomo, ze trzeba o tym napisać bo w inny sposób jak dojdzie ta informacja do innych osób? Jak otwiera się nowa galeria i piszą o tym na porannym to tez od razu masz skojarzenie, ze „słabo idzie”? Jeśli tak to odbiega to od prawidłowego rozumowania i brak jest w tym logiki. Dobrego dnia Ci życzę

Zgodziłbym się, gdyby ta kawa to była absolutna nowość. A nie jest. Kawiarnia jest otwarta od dłuższego czasu, swoją kawę też sprzedają od pewnego czasu. I tak, uważam, że jeśli po pół roku od otwarcia (co najmniej tyle ma palarnia) galeria rzuca do gazety artykuł sponsorowany to coś nie idzie. Dużo prezentów Ci życzę jutro :))

G
Gość

Po pół roku to jest już suchy syf, nie kawa. Marketowe też mają często podaną datę palenia i jeśli są świeże (mniej niż 2-3 miesiące), to nawet te tanie smakują dobrze.

G
Gość

A ja kibicuje Marcinowi, znając jego podejście do tematu i przede wszystkim pasję do tego co robi, myślę że dłuuuuugo będę mógł kupować kawę z jego palarni. Oczywiście będzie masa maruderów a czemu takie drogie, a czemu nazwa angielska, a czemu takie logo... Udało się ze stacją, udało się z mobilnym tutaj też się uda i będzie dobrze. Powodzenia !

G
Gość
3 grudnia, 22:17, Gość:

Zawsze mam podejrzenie, że takie artykuły i filmy - sponsorowane przecież - robi się wtedy, kiedy słabo idzie. Skoro słabo idzie, to może przez to, że kawie czegoś brakuje. A jeśli nie brakuje - to może nie potrafią się rozpromować. Nie wiem, nie przekonali mnie.

A nie pomyślałeś, ze oni dopiero co się otworzyli wiec jak można ocenić „ze słabo idzie”? Jest nowe miejsce w Białymstoku, którego nie było, tj palarni kawy. Nowy pomysł, nowy rynek. Wiadomo, ze trzeba o tym napisać bo w inny sposób jak dojdzie ta informacja do innych osób? Jak otwiera się nowa galeria i piszą o tym na porannym to tez od razu masz skojarzenie, ze „słabo idzie”? Jeśli tak to odbiega to od prawidłowego rozumowania i brak jest w tym logiki. Dobrego dnia Ci życzę

G
Gość

Teraz już nawet Martyna Wojciechowska ma swoją kawę. To musi być łatwy i opłacalny biznes. Ale w Polsce i tak rządzi Jacobs i Tchibo (ta druga przecież mielona bezpośrednio w sklepie).

G
Gość

Zawsze mam podejrzenie, że takie artykuły i filmy - sponsorowane przecież - robi się wtedy, kiedy słabo idzie. Skoro słabo idzie, to może przez to, że kawie czegoś brakuje. A jeśli nie brakuje - to może nie potrafią się rozpromować. Nie wiem, nie przekonali mnie.

m
mnsz

Wszystko super, tylko czemu po angieelsku?

Nie mozna wymyslec atrakcyjnej, milej nazwy po olsku?

n
na mnie nie zarobisz

Dam sobie radę SAM.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3