Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Kłótnia skazańców po nieudanej kradzieży. Pobili wspólnika, okaleczyli i zostawili gołego w lesie. Ranny we krwi biegał po Wiźnie

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Zatrzymanym grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności. Obaj byli w przeszłości karani
Zatrzymanym grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności. Obaj byli w przeszłości karani KMP Łomża
Policja zatrzymała podejrzanych o rozbój 26- i 41-latka. Starszy zaledwie trzy dni wcześniej wyszedł z zakładu karnego. Podejrzani razem z 42-latkiem planowali kradzież. W drodze po nieudanym "skoku" między wspólnikami doszło do kłótni o pieniądze, a następnie brutalnego pobicia i okaleczenia nożem. W czwartek (29.02) do sądu trafił wniosek o areszt.

Odebrał kolegę z więzienia i padł jego ofiarą

Sceny jak z horroru rozegrały się w Wiźnie. W nocy po miejscowości od domu do domu chodził mężczyzna i dobijał się do drzwi. Był nagi i zakrwawiony. Mieszkańcy wezwali policję. Było to około godz. 2, z 25 na 26 lutego. Rannym okazał się 42-letni mieszkaniec gminy Łomża. Mężczyzna miał na ciele ślady pobicia i rany cięte od noża. Trafił do szpitala.

Czytaj też:

Jak ustaliła policja, kilka dni wcześniej wraz ze swoim 26-letnim kolegą odebrali z więzienia wspólnego znajomego. Cała trójka była w przeszłości karana. Ten, który właśnie skończył odsiadkę, spędził za kratami 20 miesięcy za narkotyki. Nie zamierzał jednak wieść uczciwego życia.

Już w niedzielę 25 lutego po godz. 22 wszyscy trzej mężczyźni pojechali na wspólną kradzież. Celem była... brakująca część do pieca, który zepsuł się jednemu z nich. 26- i 41-latek weszli pod wytypowany adres w gm. Wizna. 42-latek został w aucie "na czatach".

Kazał się rozebrać do naga. Zabrał ubrania i telefon

Coś poszło nie tak. Złodzieje wrócili z pustymi rękoma. Do tego 41-latek stwierdził, że podczas jego nieobecności 42-latek ukradł mu z portfela 400 złotych. Postanowił wymierzyć mu sprawiedliwość.

- Początkowo bił go w samochodzie, ale ostatecznie pojechali z nim do lasu. Tam 41-latek kazał mu się rozebrać do naga, zabrał jego ubrania i telefon, a następnie go pobił. Jak twierdził poszkodowany kolega uderzał go i kopał po całym ciele, okaleczył go też nożem. Obaj mężczyźni odjechali pozostawiając go w środku lasu - informuje st. asp. Karolina Wojciekian z łomżyńskiej policji.

Mężczyzna nie wiedział gdzie jest. Początkowo szedł za światłami odjeżdżającego samochodu kolegów, potem do świateł miejscowości, którą widział w oddali.

Policjanci na miejsce wezwali załogę karetki pogotowia, której zespół zdecydował o hospitalizacji mężczyzny. Okazało się, że rany są poważne.

Młodszy miał fanty z poprzednich kradzieży. Starszy może trafić do aresztu

Już następnego dnia łomżyńscy policjanci zatrzymali obu podejrzanych. Usłyszeli zarzut udziału w rozboju, a także narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia bądź ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - chodzi o pozostawienie nagiego rannego na pastwę losu w lesie. Za oba przestępstwa grozi maksymalnie kara do 15 lat więzienia.

Zobacz także:

Podczas przeszukania na posesji 26-latka policjanci znaleźli metalowe elementy, które pochodziły z wcześniejszych kradzieży, do których ten podejrzany się przyznał.

Wobec 41-letniego mieszkańca gm. Piątnica, uznanego za inicjatora zdarzenia, śledczy wystąpili w czwartek (29.02) do sądu z wnioskiem o areszt tymczasowy.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

O prawie do aborcji w Sejmie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna