Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Wójt pisze do dyrektora upominając się o mieszkańców. Odpowiada Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot

Marta Chmielińska
Marta Chmielińska
Wójt Albert Litwinowicz ( w środku) napisał list do dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych
Wójt Albert Litwinowicz ( w środku) napisał list do dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych Archiwum prywatne
Panuje coraz gorętsza atmosfera wokół Puszczy Białowieskiej. Po liście wójta Białowieży Alberta Litwinowicza skierowanym do p.o. dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku, w którym włodarz zwraca uwagę na to, że dyrektor zamiast aktywistów powinien przeprosić mieszkańców puszczańskich gmin, odezwali się aktywiści z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot. Przedstawili oni argumenty, które zirytowani mieszkańcy gmin puszczańskich komentują jako stek bzdur.

Konflikt wokół Puszczy Białowieskiej narasta i przechodzi kolejne odsłony, tym razem lawinę wywołały słowa p.o. dyrektora RDLP w Białymstoku - Tadeusza Wilczyńskiego, który między innymi przeprosił aktywistów organizacji ekologicznych za wydarzenie z 2017 r. Mowa oczywiście o przeprowadzonej wówczas wycince części drzew zaatakowanych przez kornika drukarza i akcji protestacyjnej, w której aktywiści blokowali ciężki sprzęt przykuwając się do harvesterów.

Wypowiedź ta poruszyła wójta Białowieży, który wystosował pismo do dyrekcji RDLP zwracając uwagę na to, że najbardziej poszkodowani w całej sytuacji są mieszkańcy gmin puszczańskich i to im należą się przeprosiny. Wójt podkreśla też, że sytuacja wokół Puszczy Białowieskiej powoduje, że mieszkańcy są ograniczani – nie mogą kupić drewna opałowego, blokowany jest też rozwój turystyki i wiele inwestycji.

Bardzo mnie zdziwiło, że pan dyrektor przeprasza ekologów, którzy między innymi zdaniem mieszkańców, doprowadzili do zamarcia paru milionów drzew i zniszczenia puszczy - wyjaśnia Albert Litwinowicz.

List wójta nie spodobał się Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot, której reprezentanci w mediach społecznościowych napisali długi komentarz do jego słów, twierdząc między innymi, że drewno opałowe jest szeroko dostępne w rejonie puszczańskim oraz wyliczając dziesiątki firm zajmujących się szeroko pojętą produkcją drzewną w powiecie.

Zaskoczeni tak prężnie rozwijającą się branżą drzewną, przeanalizowaliśmy Ewidencję Działalności Gospodarczej dla powiatu hajnowskiego i dla przykładu wśród 31 aktywnych firm mających wpisaną w PKD produkcję opakowań drewnianych (kod 16.24.Z) znajdują się także firmy, które głównie prowadzą pole namiotowe, sklep internetowy z przyprawami, a nawet dom pogrzebowy. Natomiast wśród aktywnych producentów drewna opałowego w powiecie hajnowskim jako pierwsza pojawia się firma świadcząca usługi informatyczne oraz ponownie wspomniany już sklep internetowy z przyprawami. Wydaje się więc, że argumenty Pracowni w kwestii przedsiębiorców trudniących się przetwórstwem drzewnym są delikatnie mówiąc nieścisłe. Podobnie jak informacje o drewnie opałowym.

To bzdura! Nie mogę kupić drewna w żadnym z puszczańskich nadleśnictw - mówi zdenerwowany Krzysztof Wasiluk, mieszkaniec Hajnówki. - Owszem kupuję drewno do pieca, ale od właścicieli prywatnych lasów i jest ono dość drogie. Tymczasem cała Puszcza zawalona jest drzewami, co nie tylko jest przykrym widokiem dla nas - mieszkańców, ale też ogromną przeszkodą dla zwierząt. Efekty tego widzimy na polach, które tratują duże stada żubrów. Tu łatanie nic już nie da. Potrzebujemy kompleksowych rozwiązań, w których ludzie będą brani pod uwagę na pierwszym miejscu.

Wójt Białowieży odpiera twierdzenie o wielomilionowym wsparciu finansowym gmin, które miało spłynąć do samorządów wraz ze zgodą na poszerzenie obszaru Białowieskiego Parku Narodowego.

Nasza gmina nie mogła wówczas skorzystać z pieniędzy oferowanych przez ministerstwo, bo aby po nie sięgnąć trzeba było brać udział w konkursach i mieć wkład własny, a nas nie było na to stać - przypomina wójt.

Albert Litwinowicz tłumaczy także, że rozwój turystyki w gminie jest utrudniany.

Każda nowa infrastruktura turystyczna, która mogłaby wspomóc rozwój naszej gminy i atrakcyjność turystyczną jest oprotestowywana i wręcz blokowana – wyjaśnia Litwinowicz. - Jakiś czas temu była próba uruchomienia przejazdów kolejką wąskotorową na istniejącej trasie ze Starej Białowieży do Masiewa. Raz pociąg przejechał i rozpoczął się protest. Podobnie jest ze spływami kajakowymi z Białowieży do Narewki przez teren parku narodowego, przecież można je zorganizować z licencjonowanym przewodnikiem i z zachowaniem wszelkich niezbędnych zasad. Niestety to również jest niemożliwe.

Kolejną, wyczekiwaną przez mieszkańców, a niemożliwą do realizacji inwestycją turystyczną jest budowa ścieżki rowerowej z Hajnówki do Białowieży - jej powstanie od ponad 20 lat jest blokowane przez organizacje ekologiczne.

Mówi nam się, że mamy żyć z turystów i czerpać profity z bliskości Puszczy Białowieskiej, ale jak mamy to zrobić, skoro rzuca nam się kłody pod nogi - mówi Agnieszka, właścicielka agroturystyki w pobliżu Puszczy Białowieskiej. - Mój klient to nie osoba podziwiająca każde duże drzewo, ale raczej rodzina z dziećmi. Tacy turyści chcą pojeździć rowerem, zwiedzić coś, pobawić się na placu zabaw. Takie przejazdy wąskotorówką byłyby wielką atrakcją albo jakiś park linowy. Niestety mamy być skansenem, bo w Puszczy Białowieskiej najważniejsze są rośliny i zwierzęta - ale bez homo sapiens.

od 7 lat
Wideo

Dzień pamięci - ZBRODNIA KATYŃSKA

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna