MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Żołnierz i podlascy policjanci prawomocnie skazani za sprawę związaną z tuszowaniem przestępstwa

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Główni oskarżeni to były już zastępca dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Hajnówce (na zdj. z lewej) oraz zawodowy żołnierz - prywatnie kuzyn policjanta (z prawej). Żaden z nich nie przyznał się do winy. Sąd oddalił jednak apelację obrony
Główni oskarżeni to były już zastępca dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Hajnówce (na zdj. z lewej) oraz zawodowy żołnierz - prywatnie kuzyn policjanta (z prawej). Żaden z nich nie przyznał się do winy. Sąd oddalił jednak apelację obrony Wojciech Wojtkielewicz/ Polska Press
Kary roku więzienia w zawieszeniu i grzywny, a w dwóch przypadkach dodatkowo zakazy wykonywania zawodu. Sąd Okręgowy w Białymstoku oddalił apelacje obrońców i utrzymał wyroki skazujące czterech mundurowych z Hajnówki. Orzeczenie jest prawomocne.

Policjanci z Hajnówki skazani, bo chcieli pomóc znajomemu uniknąć kary - uznał sąd

To dla nich oficjalnie koniec kariery w służbach. Trzej byli już policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Hajnówce zostali skazani za przekroczenie uprawnień, niedopełnienia obowiązków i poplecznictwo, czyli utrudnianie postępowania karnego. Żołnierz – za groźby karalne z użyciem broni palnej i podżeganie policjantów do popełnienia przestępstwa.

Czytaj też:

Ma to związek z wydarzeniami z nocy z 20 na 21 grudnia 2019 r. Przed blokiem w Hajnówce zebrała się grupa młodych ludzi. Zachowywali się głośno, co poirytowało jednego z mieszkańców, z zawodu żołnierza. Wojskowy próbował uspokoić towarzystwo. Na koniec – według ustaleń sądów obu instancji - groził dwóm osobom z tej grupy bronią palną. Ci zadzwonili na policję. Na miejsce został wysłany dwuosobowy patrol.

Wcześniej żołnierz zadzwonił po pomoc do swojego kuzyna – ówczesnego zastępcy dyżurnego hajnowskiej policji. Ten zatelefonował na prywatny numer policjanta z patrolu i instruował, co zrobić, aby jego znajomy uniknął odpowiedzialności karnej.

- Wiadomo było, że interwencja ma przebiegać tak, żeby nie ustalono sprawcy, i żeby nie do końca ustalono, że był to pistolet – podkreślał w piątek (30.06) w uzasadnieniu wyroku sędzia Marek Wasiluk.

Zobacz też:

Wspomniał też o telefonie komórkowym oskarżonego znalezionym na parkingu przez świadków gróźb. Świadkowie oddali go policjantom z patrolu.

- W notatce urzędowej (ani w notatnikach służbowych - przyp. red.) na ten temat nie było jednego słowa - przypomniał sędzia Wasiluk.

Według sądu, telefon ten trafił do rąk zastępcy dyżurnego, a ten zwrócił go właścicielowi. Wszystko nieoficjalnie.

Po odmowie dochodzenia sprawą zajęło się Biuro Spraw Wewnętrznych Policji

Początkowo postępowanie w sprawie gróźb zakończyło się odmową wszczęcia dochodzenia. Powodem był brak wniosku pokrzywdzonych groźbami o ściganie. Po ponad 3 miesiącach wszczęto je na nowo i to w szerszym zakresie. Stało się to po zawiadomieniu Biura Spraw Wewnętrznych Policji.

Akt oskarżenia trafił do sądu w Hajnówce. Ten wszystkich czterech oskarżonych skazał. Wymierzył im kary grzywny od 2,5 tys. zł do 10 tys. zł oraz roku więzienia w zawieszeniu na okres dwóch lub trzech lat. W przypadku głównych oskarżonych - to znaczy żołnierza i zastępcy dyżurnego KPP w Hajnówce - sąd orzekł też środki karne w postaci 3-letniego zakazu wykonywania zawodów, a wojskowego jeszcze 4-letni zakaz zajmowania stanowisk związanych z wykorzystywaniem broni palnej.

Warto przeczytać:

Główni oskarżeni nie przyznali się do winy. Ich obrońcy wnieśli apelację. Wyrok zaskarżył też adwokat policjantów z wydziału patrolowego, którzy do winy przyznali się w całości lub w części. Obrońca wnioskował o warunkowe umorzenie postępowania. Z kolei prokurator – orzeczenia wobec tych osób dodatkowych zakazów wykonywania zawodów.

Przed wyrokiem funkcjonariusze zostali zawieszeni, a jeden zwolniony ze służby

Sąd Okręgowy w Białymstoku wszystkie apelacje oddalił. Wprowadził jedynie „kosmetyczne” zmiany. Dotyczyły zmniejszenia wysokości opłat sądowych oraz zobowiązania oskarżonych do informowania sądu o przebiegu okresu próby.

- W pozostałym zakresie wyrok, jako nie budzący wątpliwości sądu odwoławczego, należało utrzymać w mocy – podkreślał sędzia Marek Wasiluk.

Już w czasie śledztwa oskarżony zastępca dyżurnego został zwolniony ze służby, a dwóch pozostałych funkcjonariuszy zawieszono. Od września 2020 zawieszony w obowiązkach i prawach żołnierza zawodowego był też wojskowy.

od 7 lat
Wideo

Jak politycy typują wyniki polskiej reprezentacji?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna