Rozmowa. Grzegorz Jakuć: Podlaskie gminy generalnie mają się dobrze, choć są i zagrożenia

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Archiwum/Kurier Poranny
Udostępnij:
Niedawno (28.04) w Lipowym Moście (gm. Szudziałowo) spotkali się samorządowcy ze Związku Gmin Wiejskich Województwa Podlaskiego. Jak nam powiedział tuż przed spotkaniem Grzegorz Jakuć, przewodniczący związku i jednocześnie wójt Turośni Kościelnej, tematów do obrad było wiele; od spraw formalnych po problemy związane z finansowym wsparcie przy realizacji inwestycji w gminach.

Panie przewodniczący, czemu służy zgromadzenie ogólne Związku Gmin Wiejskich, są jakieś problemy, które wymagają pilnego spotkania?

Przede wszystkim chodzi o dwie sprawy. Po pierwsze jest to statutowy obowiązek skwitowania zarządu związku za 2021 rok (chodzi o absolutorium, które zarząd związku otrzymał – red.) i w ramach walnego zgromadzenia będziemy się tym zajmowali. Po drugie, jest wiele spraw bieżących, szczególnie związanych z realizacja Polskiego Ładu, spraw związanych z nadzorem nad ściekami komunalnymi oraz spraw związanych ze zmianami dotyczącymi Lokalnych Grup Działania.

Czytaj również:

To znaczy, że różne podlaskie gminy zgłaszają jakieś problemy związane z Polskim Ładem?

Tak, samorządy zgłaszają takie problem. Jako związek, zbieraliśmy takie informacje na wcześniejszych spotkania i wysłaliśmy je do odpowiedzialnych instytucji. Głownie chodzi o krótki termin między otrzymaniem promesy na środki finansowe a rozstrzygnięciem procedury przetargowej. Ze względu na sytuację ogólną, inflację, przerwanie łańcuchów dostaw, wykonawcy i inwestorzy mieli w tej kwestii problem. Było zagrożenie, że nie uda się zrealizować inwestycji w ciągu planowanych sześciu miesięcy i wtedy dofinansowanie przepadnie. Na wnioski składane przez nas i przez inne korporacje samorządowe, w środę (27.04) Rada Ministrów wydłużyła ten termin, co jest dla nas bardzo ważne.

Czyli, można mówić, że inwestycje, które zaplanowały do realizacji w ramach Polskiego Ładu podlaskie gminy nie są zagrożone?

Odpowiem inaczej, są mniej zagrożone, bo jeżeli jakiś przetarg został rozstrzygnięty na kwotę dużo wyższą niż ta, którą dysponuje samorząd, był obowiązek uzupełnienia innymi środkami albo unieważnienia. Procedury wymagane przy zamówieniach publicznych zagrażały tym, że ów okres sześciomiesięczny minie i samorząd nie będzie mógł skutecznie ogłosić następnego przetargu. W takie sytuacji dofinansowanie mogłaby przepaść. Równie ważny był nasz inny postulat, czyli zwiększenie transz płatności. W obecnej sytuacji ekonomicznej to bardzo ważne dla oferentów, bo przy inwestycjach wieloletnich i wielomilionowych, jednokrotna płatność częściowa i końcowa są bardzo ryzykowne. Firmy muszą to wkalkulować w oferty, które w ten sposób są wyższe.

Czytaj również:

To proszę powiedzieć, jak mają się gminy z podlaskiego Związku Gmin Wiejskich?

Jestem optymistą, więc powiem, że generalnie mają się dobrze. Tyle że czasem jesteśmy zaskakiwani przez sytuacje, na które nie mamy wpływu, a teraz dochodzi do nich kwestia związana z dochodami gmin. To utrudnia m.in. planowanie inwestycji czy wydatków, bo np. wszelkie ulgi w podatkach dochodowych (np. obniżka PIT z 17 do 12 proc. od lipca – red.) mają istotny wpływ na nasze dochody. I to jest niebezpieczne. Zapowiadane przez rząd korekty i rekompensaty na ten rok nastąpiły wyrównując większości samorządów utracone dochody. Ale to jest okres przejściowy i na razie nie ma rozwiązań systemowych, które zapewnią nam stabilność dochodów w latach przyszłych. I to jest obawa samorządów, bo czas płynie i trzeba planować wydatki czy zamierzenia inwestycyjne, a zbliża się ostatni rok kadencji, co też ma znaczenie.

A jak na przykład obniżka stawki PIT wpłynie na budżet gminy Turośń Kościelna, którą wójt Jakuć kieruje? Odczujecie to mocno tę zmianę, czy nie?

Trudno przewidzieć. Rząd zapowiada rekompensatę za utracone dochody i ja wierzę, że samorządy będą ją otrzymywały. W jakiej skali, w jakiej wielkości to trudno dziś jednoznacznie określić. Ale powtórzę, trzeba być optymistą.

Czytaj również:

Jakich najwięcej inwestycji potrzebują i realizują gminy zrzeszone w podlaskim związku, drogowych?

Niekoniecznie, bo inwestycje drogowe są dofinansowywane z wielu innych źródeł. Moim zdaniem, znacząca część inwestycji w podlaskich gminach dotyczy przede wszystkim budowy sieci wodno-kanalizacyjnych, samej kanalizacji, a potem obiektów oświatowych i sportowych.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ten rok szkolny był trudny, ale lepszy od ubiegłego

Wideo

Materiał oryginalny: Rozmowa. Grzegorz Jakuć: Podlaskie gminy generalnie mają się dobrze, choć są i zagrożenia - Kurier Poranny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie